A co za opłatę mi tu operator dolicza? Przecież miało jej już od tego miesiąca nie być!

Podpisując wszelkie umowy, niezależnie od tego jak są długie i jak małym druczkiem są napisane, należy przeczytać je od deski do deski. Najlepiej ze zrozumieniem. Niestety często umowy są podpisywane w punktach obsługi klienta i mało kto czyta umowę. Wierzymy w to, co nam przedstawia przemiły pracownik z BOK. Czasem można się „naciąć” i coś nam umknie, a pracownik przecież mógł zapomnieć (celowo, bądź nie)… No i za co te dodatkowe opłaty?

Mamy w rękach umowę, niby czytamy, pracownik BOK nas mniej więcej przeprowadza przez całą umowę, wszystko jasne? Prawie.. Więc zanim podpiszecie umowę pytajcie. Nawet, jeśli już wszystko zostało powiedziane, dobrze dwa razy się upewnić, niż potem być złym na siebie. Bo znalazło się kilka haczyków.

Stary telewizor zaczął nam się psuć. Więc pod wpływem reklamy (okazja!!!) pomyśleliśmy, żeby skorzystać i kupić telewizor na raty. Reklama mówiła: wszystko na 50% rat 0%. I tam coś małym druczkiem, czego w reklamie za nic w świecie nie dało się przeczytać. Szczegóły poznamy więc na miejscu. Dobrze mieć jakąś historię kredytową, a ta oferta była wymarzona. W końcu raty 0%. Na ubezpieczenie nie wyrażamy zgody. Można. Ale umowy nie zawarliśmy, gdyż obowiązkowo trzeba było założyć konto w dedykowanym banku. Była opłata za konto. Już nie pamiętam, czy również trzeba było zgodzić się na kartę kredytową, gdyż było to już dawno. Tak to już wszystko jest przemyślane, że nie ma nic za darmo. Pamiętajcie, że nasze dane to również niezła zdobycz dla banku i przeróżnej maści partnerów banku, sklepu. Gdzie możecie, nie wyrażajcie zgody na udostępnianie swoich danych.

Ale wróćmy do tematu. Do wpisu skłoniła mnie naliczona przez dostawcę internetu opłata, której miało już nie być. Warunkiem było wypowiedzenie usługi bezpiecznego internetu. Ponieważ był on automatycznie włączony każdemu klientowi, należało pamiętać o terminie wypowiedzenia. Kiedyś podobnie mój były operator telefonii komórkowej namówił mnie na bezpłatny przez pierwszy miesiąc pakiet, a jeśli potem nie będę chciała to mogę zrezygnować. Tylko muszę pamiętać kiedy. Wtedy niestety nie pamiętałam i przez dodatkowe dwa cykle cieszyłam się super pakietem, który tak naprawdę nie był mi w ogóle potrzebny. Gdy w kolejnych latach otrzymywałam od konsultantów mega hiper okazyjne propozycje, szybko kończyłam rozmowę, wypominając im te moją przygodę sprzed lat. Nie potrzebuję i nie zgadzam się na włączenie usługi!

Ale już jestem mądrzejsza i tym razem terminu wypowiedzenia usługi bezpieczny internet bardzo pilnowaliśmy. Płacić miesięcznie za coś, co jest nam niepotrzebne? Dziękujemy. Operator daje możliwość wyłączenia poprzez elektroniczne biuro obsługi klienta. Wypowiedzenie usługi nie stanowiło dla męża żadnego problemu. W końcu system go poinformował na koniec o pomyślnym wypowiedzeniu. Dlatego też się zdziwiliśmy, gdy na kolejnej fakturze pojawiła się i usługa (rzekomo z powodzeniem wyłączona) i opłata! No to tym razem mąż zadzwonił do konsultanta. Jak to się stało, że nadal mamy włączoną usługę, którą deaktywowaliśmy. Przemiła pani poklikała i faktycznie „widzi” w systemie, że usługa była wyłączana, ale nie wie jak to możliwe, że nie została wyłączona. Możemy złożyć reklamację, ale przez dwa okresy rozliczeniowe opłatę musimy uiszczać. Czy składamy reklamację? No oczywiście, że mąż złożył. Czekamy na rozpatrzenie.

Innym razem, operator przysłał nam fakturę, która była o 5 zł wyższa, niż umawiana przez infolinię. Niby to tylko 5 zł, ale 5*12 to już się robi 60 zł. Telefon do konsultanta, znów reklamacja. Po odsłuchaniu rozmowy, w której pani konsultantka obiecała dodatkowe 5 zł zniżki, reklamacja uznana.

Może czasem nie są to wysokie kwoty. Może szkoda czasu, fatygi, nerwów, ale na takich „groszach” przeliczonych przez setki tysięcy klientów, robi się pokaźna suma. Może im więcej osób będzie reagować na tego typu pomyłki, to i operatorzy przestaną popełniać błędy i zarabiać dodatkowo ma klientach, którym się nie chciało wyjaśniać sprawy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s