Zwierzaki w domu. Warto czy nie warto mieć?

Gdy byłam dzieckiem moim największym marzeniem był pies. Rodzice się nie zgadzali, więc miałyśmy w domu w ciągu kilku lat rybki, chomiki, świnkę morską i papużki. Pies był poza naszym zasięgiem. Był w naszych książkach i marzeniach. No i w schronisku! Zdesperowane po latach próśb „przygarnęłyśmy” psiaka ze schroniska i postawiłyśmy rodziców przed faktem dokonanym. Oczywiście pies został z nami, a ja obiecałam sobie, że moje dzieci nie będą musiały schodzić na drogę przestępczą (kradzież mamy dowodu oraz podrobienie podpisu z wyrażoną zgodą na wzięcie psa ze schroniska) i pies w naszym domu będzie obecny. Jest i pies, i jest od kilku dni papużka. Zwierzaki dostarczają nam wiele radości, jak i obowiązków, ale są również dodatkową kategorią w wydatkach. Czy warto więc mieć zwierzaka w domu? Warto, a nawet bardzo.

Czytaj dalej

Wakacje wakacjami, ale czas pomyśleć o szkole.

Wakacje w pełni. A ja myślę już o szkole. Oczywiście pod kątem zakupowym, a nie „że tęsknię” za szkolnym życiem. Choć lubię to zorganizowanie. Ale wróćmy do zakupów związanych ze szkołą. Dobrze jest je zaplanować, bo wydatki na szkołę przy trójce dzieci zawsze stanowią sporą kwotę. Przy rozsądnym podejściu można sporo zaoszczędzić. Wymaga to jednak chęci i nakładu czasu. Dla mnie to żaden problem. Więc tak to wygląda u nas.

Czytaj dalej

Wakacje po mojemu.

Na wyjazdy wakacyjne oczywiście oszczędzam. Jeździmy na takie wakacje, na jakie nas stać. Nie wyobrażam sobie wakacji na kredyt. Nie wyobrażam sobie wakacji, które nie będą w zgodzie z moją naturą. Nie czuję póki co potrzeby wyjazdu z dziećmi poza granicę naszego kraju. Długa droga nie dla nas. Więc nasze wakacje, czy ferie nie muszą podobać się wszystkim, najważniejsze, by nam się podobały. Co prawda słyszałam już nie raz, e tam Świnoujście.., Wyspy Kanaryjskie to dopiero coś. No to jedź sobie, ja z dziećmi wolę nasze morze. I w ogóle Polskę. Na dalsze wojaże przyjdzie czas!

Czytaj dalej

A co za opłatę mi tu operator dolicza? Przecież miało jej już od tego miesiąca nie być!

Podpisując wszelkie umowy, niezależnie od tego jak są długie i jak małym druczkiem są napisane, należy przeczytać je od deski do deski. Najlepiej ze zrozumieniem. Niestety często umowy są podpisywane w punktach obsługi klienta i mało kto czyta umowę. Wierzymy w to, co nam przedstawia przemiły pracownik z BOK. Czasem można się „naciąć” i coś nam umknie, a pracownik przecież mógł zapomnieć (celowo, bądź nie)… No i za co te dodatkowe opłaty?

Czytaj dalej

Koniec roku szkolnego tuż tuż…

Nie wiem, jak Wam, ale nam rok szkolny minął w ekspresowym tempie. Dopiero był wrzesień, a już pora szykować się na wakacyjny wyjazd. Ale zanim rozpoczną się wakacje czeka nas jeszcze zakończenie roku. Dla niektórych to kolejna okazja, często wymuszona, do sporych wydatków. U nas na szczęście nie. Zakończenie roku szkolnego w naszej klasie nie jest powodem, by ściągać od rodziców kolejną składkę. W końcu przez cały rok ponosimy sporo wydatków związanych z bezpłatną edukacją naszych dzieci. Gdy ma się ich troje, robi się z tego pokaźna suma. Dlatego dobrze pilnować na co płacimy i wymagać, by te pieniądze były właściwie wydawane.

Czytaj dalej