Przygotowania do świąt. Część 4. Świąteczne ozdoby i dekorowanie domu.

Niebawem święta. Wielkanocne szaleństwo w sklepach trwa w najlepsze. Kto jest w stanie oprzeć się pokusie kupienia nowych ozdób? Co roku producenci wymyślają cuda, by skusić klienta. Kto oprze się kubkowi w owieczki? Takiego jeszcze nie mam. A te obrusy z Pepco? Wazoniki? No naprawdę trzeba mieć silną wolę, by nie wrócić z zakupów z przesłodkim białym króliczkiem. Ja mam na to sposób.

Czytaj dalej

Przygotowania do świąt. Część 3. Zakupy na okoliczność świąt.

Wiosna ostatnio zapomniała o nas. Na dworze dziś szaro, buro, zimna mżawka. Nie nastraja to wszystkich zbyt optymistycznie, ale jeśli tylko zaczynam myśleć o nadchodzących świętach od razu zapominam o pogodzie. I pierwsze co mi się nasunęło na myśl to sernik! Oj tak, święta bez sernika to nie święta. Mnie już się buzia cieszy, gdy pomyślę o kawałku sernika, a Tobie?

Czytaj dalej

Przygotowania do świąt. Część 2. Prezenty od Zajączka.

Krótko. U nas w rodzinie dzieci od zawsze dostają prezenty od Zajączka. Małe, drobne, symboliczne. Zajączek jest mały i niemożliwe jest, by przynosił prezenty większe od siebie. Gdy dzieci były mniejsze padały nawet pytania: czy mogą napisać list do Zajączka? Nie, nie mogły. Zajączek to nie Święty Mikołaj. Zajączek przynosi wedle uznania. I zawsze poza drobnym upominkiem w torbie znajdują świąteczne (wielkanocne) słodycze. Od kilku lat hitem są czekoladowe jajeczka Milki. Czekoladowy zając również jest mile widziany.

Czytaj dalej

Przygotowania do świąt. Część 1.

Przygotowania do świąt. Będę truć Ci w kilku częściach, by rozsądnie podejść do świąt.

Za niecałe dwa tygodnie znowu święta. Przygotowania dookoła idą pełną parą. W sklepach mnóstwo świątecznych artykułów i konsumpcja na całego. Niejeden weźmie pożyczkę na święta, ale w końcu to święta. Musi być na bogato!

Wcale nie musi być na bogato. Musi być wyjątkowo! Jeśli podejdziemy z rozsądkiem do świątecznych wydatków to satysfakcja ze świąt gwarantowana.

Czytaj dalej

Zakupoholizm. Opamiętaj się zanim będzie za późno!

Buszując po mediach społecznościowych można popodglądać zakupoholików. Problem naprawdę jest globalny. Przyznam się, że kiedyś byłam podobna. Na szczęście przyszło opamiętanie i dzięki (chyba) mocnej psychice udało mi się samodzielnie bez pomocy psychologa wyjść z problemu. Kluczem do sukcesu jest uświadomienie sobie, że ma się problem! I trzeba z nim się zmierzyć. Oczywiście mój wpis nikogo nie uleczy, ale może dzięki niemu zastanowisz się nad swoim podejściem do zakupów. Sam ocenisz, czy jest powód do paniki.

Czytaj dalej