Podziel się!

Niedawno wysłaliśmy do fundacji Rak’n’roll obcięte warkocze córki. Dostaliśmy elektroniczne podziękowania, już wydrukowałam, by powiesić córce na ścianie w pokoju. Może jeszcze do końca tego nie rozumie, ale wzięła udział w szlachetnej akcji i podzieliła się czymś całkowicie bezinteresownie z potrzebującymi. Zachęcam wszystkich do udziału w tej akcji. Ja warkoczyki obcięłam sama zgodnie z instrukcją, gdyż u pobliskiego fryzjera w to się nie bawią. Ale zachęcam do dzielenia się z innymi czym tylko możecie. Podziel się! O tym będzie dzisiejszy wpis. 

Czytaj dalej

Reklamy

Wrażenia z imprezy po komunii.

U nas już po komunii. Nie miałam czasu, by napisać, jak nam się udała impreza. Czy byłam umęczona? Jakie menu przygotowałam? Otóż przyjęcie komunijne nie odbyło się tak jak zaplanowałam. Imprezy w domu nie było, a my cudem 2 tygodnie przed komunią znaleźliśmy restaurację, w której odbyło się przyjęcie z okazji Pierwszej Komunii Świętej naszej córki. No cóż, życie płata figle i nie było innego wyjścia. Dlatego też przed komunią nie miałam zbyt wiele pracy, a jedyne co musiałam ogarnąć to wianek i fryzura córki oraz zamówić tort.

Czytaj dalej

Książka najlepszym prezentem! cz.1.

Komunia. Co jest najważniejsze w tym dniu? Dla mnie dziecko i sakrament, do którego przystępuje po raz pierwszy. Jestem wręcz przeciwna prezentom, zwłaszcza tym elektronicznym. Osobiście jestem za prezentem, takim, który będzie pamiątką „na całe życie”. I dlatego stawiam na książki. Książki z dedykacją, do których z sentymentem dziecko będzie mogło zajrzeć po latach. Wiem, wiele dzieci popuka się w głowę: „Wolę ipada, kurs żeglarski, albo wycieczkę!” I mają prawo do takich komunijnych „życzeń”. Ale moje dzieci nie mają takich wymagań. Z błyskiem w oku proszą o specjalne słodycze, te z „zagranicy” wywołują zawsze dużo emocji. 😉 Ale jakąś pamiątkę z komunii dobrze mieć. Więc dzoś będzie o książkach, które zarówno ja z chęcią mogę podarować innym dzieciom, jak i z uśmiechem powitam jako prezent komunijny dla córki.

Czytaj dalej

Prezent na komunię od rodziców.

iPad, iphone, quad, kurs żeglarski, wycieczka zagraniczna… Tak sobie myślę, co tej mojej córce podarować na komunię? A moze impreza w restauracji jest wystarczającym prezentem? A może kupić prezent, który sobie dziecko wymarzyło na komunię? Bo żadna ciocia ani babcia nie chcą kupić gigantycznego domku dla barbie… No to znów się wyłamię z ogółu. Prezenty na komunię u nas stanowią niewielki dodatek, a najważniejsze w tym dniu jest dziecko, sakrament i spotkanie z rodziną.

Czytaj dalej

Oszczędzanie po świętach.

Święta, święta i po świętach. Niejeden zrujnował budżet, bo przecież Wielkanoc jest raz w roku. Pustka w portfelu, debet na koncie, a karta kredytowa płacze. Mam nadzieję, że u Was tak nie jest i do świąt podeszliście z rozsądkiem. I z umiarem. Ale oczywiście każdemu może powinąć się noga i analiza wydatków może okazać się niestety niezbyt optymistyczna. Ponieważ to już się wydarzyło i czasu się nie cofnie, zapisz sobie „rady na kolejne święta”. Bądź mądrzejszy i nie popełnij już tych samych błędów. A teraz zajrzyj do lodówki, bo ona powinna być w przeciwieństwie do portfela pełna.

Czytaj dalej

Tort kakaowy. Przepyszny i niedrogi!

Nie trzeba być mistrzem cukiernictwa, by zachwycić gości przepysznym tortem. Może ozdobiony nie będzie jak te z cukierni, ale zdecydowanie pobije je na głowę. Ja za kupnymi tortami nie przepadam, a Maleństwo to już w ogóle jest największym przeciwnikiem gotowego produktu. Po imprezach, na których podają nam torty z cukierni Maleństwo zawsze mówi: jak można w ogóle płacić za coś takiego? Ohyda. Oczywiście zjada jeden kawałek przez grzeczność, ale na pytanie o dokładkę, za minę jaka się pojawia na jej twarzy od ręki dostałaby 25 lat więzienia. Więc na urodzinach Maleństwa tort musiał być oczywiście „domowy”. Ochom i achom nie było końca. Tort miał jedną wadę: za szybko został zjedzony. Ale ponieważ robi się go naprawdę szybko, a koszt ok. 20 zł, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by robić go częściej. 33EFA89B-FD5D-429E-9BBC-7ACEA90172F6

Czytaj dalej

Środa. Święta tuż tuż!

Zdecydowanie mogę stwierdzić: uwielbiam święta. Wszystkie bez wyjątku. Zdecydowanie mogę stwierdzić: coraz mniej robię na święta. I pewnie dlatego tak mnie wszystkie święta cieszą. Nie jestem przemęczona, nie jestem wściekła, na spokojnie wszystko zgodnie z planem. Na pewno też duży wpływ na to ma fakt, że święta spędzamy u rodziców. I po prostu zbyt wiele pracy nie mamy. 😉

Czytaj dalej