Krótko o lutym

Luty lubię za to, że jest krótszy od pozostałych miesięcy. Dopiero się zaczął, a już za chwilę się skończy. Luty to dobry miesiąc, by odłożyć w nim nieco więcej niż w pozostałych miesiącach, w końcu dwa/trzy dni życia mniej do przeżycia za tę samą pensję. No i oczywiście warto, jak każdy miesiąc dobrze go zaplanować. No wiem, niektórych nudzi planowanie, nie muszą oszczędzać, bo stać ich na wszystko, bo życie jest za krótkie, by tracić czas… Nikogo nie zmuszam. Wolna wola. Kto ma ochotę zapraszam do oszczędzania i planowania. A tych, którzy bez zakupów w galerii są chorzy i nieszczęśliwi, wysyłam na leczenie. Oczywiście pół żartem, pół serio. Każdy niech sobie żyje, jak lubi, jak mu się podoba. Ale jeszcze raz informuję: zakupoholizm to uzależnienie, choroba.

Czytaj dalej

Reklamy

Lekarz pacjentowi wilkiem, czyli jak to byliśmy u lekarza POZ podczas ferii (poza miejscem zamieszkania).

„Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:
* obowiązki te sumiennie spełniać;
* służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
* według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
* nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
* strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
* stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.
Przyrzekam to uroczyście!”

Naprawdę? Przyrzeczenie lekarskie, któż z lekarzy o nim pamięta po kilku latach praktyki?

 

Czytaj dalej

Witajcie w nowym roku!

Czas chyba coś napisać w nowym roku. Wszystkim wam życzę zdrowia, szczęścia i nie oglądajcie się na innych. Żyjcie swoim życiem. Tak jak lubicie. Poczucie szczęścia i radości to indywidualna sprawa. Toksycznych ludzi wyślijcie w kosmos. Nie pozwalajcie nikomu mówić wam jak macie żyć i co jest dla was najlepsze. Bądźcie szczęśliwi w 2018 roku. 😘

Czytaj dalej

Święta, święta i po świętach! Już dziś pomyśl o kolejnych!

Oszczędzanie w święta? Nigdy w życiu. Święta raz w roku, to można poszaleć. Gdy przed świętami odlatują setki z naszego portfela mało kto się tym przejmuje, ale może, gdy po świętach widzimy na koncie magię świąt, może to właśnie ten dobry czas, by przemyśleć minione święta. Jesteś na bieżąco. Sałatka wylądowała w śmieciach? Karpia tyle, że nie dało się przejeść? Ciasta… nikt na nie nie mógł już patrzeć? Zapamiętaj jedno: wyrzucając jedzenie wyrzucasz pieniądze. Więc za rok bądź mądrzejszy. A już dziś zacznij przygotowania do kolejnych świąt!

Czytaj dalej

Matka. Chyba jest kosmitką!

Jest 2:30. Chodzę od pokoju do pokoju. Sprawdzam czoła: dzieci i męża. Na moją rękę ponżej 37,5! Pies chodzi ze mną. Mogę powoli iść się myć i spać. Co czeka mnie jutro? Tego nie wie nikt. Ale jestem pełna optymizmu, bo dziś miski nie będą potrzebne. Zdrówka! Bo za tydzień święta! 🎅🌲🎁

Plany na grudzień wywrócone do góry nogami!

Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach. Woody Allen

No cóż. Już kiedyś taki grudzień mieliśmy.  #rodzinachoruje Jutro, a w sumie dziś miała być impreza urodzinowa najmłodszej. Jutro, a w sumie dziś mieliśmy iść wybrać i kupić choinkę. Jutro, a w sumie dziś miał być naprawdę radosny dzień. Ale życie lubi płatać figle. Niestety rodzina się pochorowała, a ja biegam wokół chorej czwórki i modlę się, by wirus oszczędził mnie. Bo kto wtedy się nami zajmie?

Czytaj dalej

Święta tuż tuż, a ja w lesie…

Święta tuż tuż,  a ja w lesie. Dosłownie i w przenośni. Chyba zapadłam w sen zimowy, normalnie jak w letargu. Gdy podglądam Was na instagramie… U Was już tak świątecznie. Nawet choinki już co niektórzy poubierali. A u mnie jeszcze daaaleko do świąt. Choć wczoraj odwiedził mnie Święty Mikołaj. I to był znak, że przygotowania do świąt czas zacząć! Dziękuję Ci Olu bardzo bardzo za cudowny prezent. Dzięki Tobie wraca moja wiara w ludzi. W ludzi o złotym sercu i bezinteresownych.  Czytaj dalej